W poniedziałek w mojej szkole zaczął się Homecoming Week. Polega on na ubieraniu się tematycznie danego dnia przez tydzień (nie mam pojęcia po co). Dzięki temu mamy też skrócone lepsze do 55 minut (wow, całego 4 minuty krótsze lekcje), ponieważ po pierwszej lekcji idziemy na sale gimnastyczną, gdzie mamy ok. 30 minutowe assembly (apel).
W poniedziałek był Throwback Day. Sporo osób przebrało się w stroje z lat 70. Była nawet cała grupka dziewczyn, która swoje stroje zainspirowały filmem Grease. Ogólnie widziałam tylko jedną osobę, która wybrała coś oryginalniejszego - dziewczyna z 9 klasy przebrała się za postać ze starożytnego Egiptu. Po pierwszej lekcji poszliśmy na assembly. Na początku jak zawsze było ślubowanie do flagi USA.
“I pledge allegiance to the Flag of the United States of America, and to the Republic for which it stands, one Nation under God, indivisible, with liberty and justice for all.”
jakby ktoś był ciekawy jak wygląda ta przysięga
Następnie po kolei z każdego rocznika miały wyjść na środek przebrane osoby. Czym ich więcej tym lepsza punktacja dla rocznika. Po policzeniu osób zostawały tylko dwie (czyli na całą szkołę 8) najlepiej ubrane osób, wybrane przez rówieśników. Trójka nauczycieli oceniała ich stroje i z zależności od zajętego miejsca przydzielała punkty. Po ogłoszeniu wyników z każdego rocznika na środek wychodziły 4 osoby (nie musiały być nawet przebrane) i brały udział w zawodach. Na początek musieli rozpoznać piosenkę i bodajże napisać jej tytuł na małej tablicy. Następnie przeskakiwały przez obręcz i siadały na deskorolki. Trzymają się za ręce musieli dotrzeć tak do końca sali, gdzie ponownie czekała na nich obręcz. Po przeskoczeniu DJ puszczał muzykę, którą w pewnym momencie przerywał i zawodnicy musieli śpiewać. Po tym ponownie była obręcz do przeskoczeniu i osoby kierowały się w stronę stolika. Przy nim jedna osoba musiała założyć tutu, a reszta robiła jej makijaż. Konkurencje wygrali Seniors. Następnie były krótkie ogłoszenia, a po nich konkurencja dla całych roczników. Każdy po kolei miał jak najgłośniej krzyczeć nazwę swojego i power np. "Seniors! Power!" i tak trzy razy. Nauczyciele oceniali, który rocznik najlepiej to zrobić i przyznawali punkty. Wygrali ponownie Seniors :D
We wtorek mieliśmy "Taste the rainbow Day" czyli musieliśmy ubrać się w kolory tęczy (co dla niektórych znaczyło chyba ubrać się na czarno". Ja osobiście założyłam po prostu niebieski t-shirt, ale były też osoby, które zakładały kolorowe peruki, malowały całe twarze lub były ubrane we wszystkie możliwe kolory. Po pierwszej lekcji ponownie mieliśmy assembley i wybieranie najlepiej ubranych,a konkurencją dla 16 był Twister. Były cztery maty i przy każdej stawało po jednej osobie z danej rocznika. Jeden chłopak na laptopie kręcił tym kółkiem do wyboru ręki/nogi/koloru, a wszystko było pokazane na rzutniku. Gdy zostało po jednej osobie na każdej z mat przeszły one na jedną. Zostało 3 Sophomores i 1 Senior. Wygrała dziewczyna z ostatniej klasy. Następnie osoby przebrane wychodziły na środek, gdy wywołano kolor w jaki się ubrało. Chodziło o stworzenie tęczy, ale średnio wyszło. Po krótkich ogłoszeniach ponownie było krzyczenie swojego rocznika i power. Tym razem wygrali Sophomores.
W środę mieliśmy "Christmas Day". Mieliśmy za zadanie wybrać stroje związane z jakimiś świętami np. Halloween czyli 4 lipca. Najpopularniejsze stroje były oczywiście związane z Bożym Narodzeniem. Na pierwszej lekcji, którą jest World History miałam test z Industrial Revolution. Dostaliśmy kartkę z 9 tematami i na wybrane 3 mieliśmy napisać co wiemy. Po tej lekcji szliśmy jak zwykle na salę gimnastyczną. Przysięga, liczenie przebranych i wybieranie najlepszego stroju (wygrali Juniors). Następnie przyszedł czas na konkurencję dla 16 osób. Na początku jedna osoba z każdej drużyny musiała przejść krótki labirynt i złapać koszyk w kształcie dyni, który przekazywała do kolejnej osoby ze swojego rocznika. Ta osoba zbierała 20 jajek w przydzielonym dla swojego rocznika kolorze (np. Freshmans - pomarańczowe itp). Po zebraniu wszystkich biegła do reszty osób ze swojej drużyny. Tam we 4 pakowali jajka w papier. Po zapakowaniu jedna z osób, które wcześniej nic nie robiły siadała na deskorolce przywiązanej do sznurki, który drugi osoba obwiązywała sobie wokół talii i musiała ją ciągnąć aż do dziewczyny przebranej za choinkę. Obok niej wisiały skarpety na prezenty, gdzie musieli włożyć zapakowane jajka. Pierwsi byli Juniors, ale przez to, że pogubili jajka po drodze zwycięzcami zostali Seniors. W krzyczeniu rocznika również wygrali Seniors :D
Ostatniego dnia mieliśmy "Viking Pride Day" czyli musieliśmy ubrać się w barwy szkoły - zielony i złoty lub koszulki/bluzy z logo. Konkurencją podczas assembly było przeciąganie liny. Z każdego rocznika brało udział 20 osób - 10 dziewczyn i 10 chłopaków. Na początku udział brały dziewczyny. W pierwszej rudzie linę przeciągały Seniors i Freshmans. Wygrały pierwsze. W drugiej rundzie walczyły Sophomores i Juniors. Wygrały starsze. W finale Juniors vs Seniors wygrały Seniors. U chłopców i w krzyczeniu rocznika również.
W piątek (14) mamy homecoming game czyli po prostu mecz footballu. Nie wiadomo jednak czy się odbędzie, ponieważ dzisiaj (gdy publikuję ten post w USA jest jeszcze jeszcze czwartek) w moim stanie ma być wielka wichura. Ogólnie cały czas pada (co tutaj nie jest czymś szczególnym, bo bardzo często mamy deszcz) i strasznie wieje. W sobotę jest homecoming dance, ale ja się nie wybieram. Zamiast tego jadę z host rodzicami na ślub.
Twarze uczniów i nauczycieli są zakryte, aby nikt mi potem nie robił problemów, że je udostępniam.
Pod jednym z postów wstawiłam nazwę swojego snapchata i chciałabym prosić, że jeśli ktoś mnie dodał/dodaje to niech napisze swoją nazwę w komentarzu, ponieważ aby oglądać moje my story muszę zaakceptować.
We wtorek mieliśmy "Taste the rainbow Day" czyli musieliśmy ubrać się w kolory tęczy (co dla niektórych znaczyło chyba ubrać się na czarno". Ja osobiście założyłam po prostu niebieski t-shirt, ale były też osoby, które zakładały kolorowe peruki, malowały całe twarze lub były ubrane we wszystkie możliwe kolory. Po pierwszej lekcji ponownie mieliśmy assembley i wybieranie najlepiej ubranych,a konkurencją dla 16 był Twister. Były cztery maty i przy każdej stawało po jednej osobie z danej rocznika. Jeden chłopak na laptopie kręcił tym kółkiem do wyboru ręki/nogi/koloru, a wszystko było pokazane na rzutniku. Gdy zostało po jednej osobie na każdej z mat przeszły one na jedną. Zostało 3 Sophomores i 1 Senior. Wygrała dziewczyna z ostatniej klasy. Następnie osoby przebrane wychodziły na środek, gdy wywołano kolor w jaki się ubrało. Chodziło o stworzenie tęczy, ale średnio wyszło. Po krótkich ogłoszeniach ponownie było krzyczenie swojego rocznika i power. Tym razem wygrali Sophomores.
Ostatniego dnia mieliśmy "Viking Pride Day" czyli musieliśmy ubrać się w barwy szkoły - zielony i złoty lub koszulki/bluzy z logo. Konkurencją podczas assembly było przeciąganie liny. Z każdego rocznika brało udział 20 osób - 10 dziewczyn i 10 chłopaków. Na początku udział brały dziewczyny. W pierwszej rudzie linę przeciągały Seniors i Freshmans. Wygrały pierwsze. W drugiej rundzie walczyły Sophomores i Juniors. Wygrały starsze. W finale Juniors vs Seniors wygrały Seniors. U chłopców i w krzyczeniu rocznika również.
W piątek (14) mamy homecoming game czyli po prostu mecz footballu. Nie wiadomo jednak czy się odbędzie, ponieważ dzisiaj (gdy publikuję ten post w USA jest jeszcze jeszcze czwartek) w moim stanie ma być wielka wichura. Ogólnie cały czas pada (co tutaj nie jest czymś szczególnym, bo bardzo często mamy deszcz) i strasznie wieje. W sobotę jest homecoming dance, ale ja się nie wybieram. Zamiast tego jadę z host rodzicami na ślub.
Twarze uczniów i nauczycieli są zakryte, aby nikt mi potem nie robił problemów, że je udostępniam.
Pod jednym z postów wstawiłam nazwę swojego snapchata i chciałabym prosić, że jeśli ktoś mnie dodał/dodaje to niech napisze swoją nazwę w komentarzu, ponieważ aby oglądać moje my story muszę zaakceptować.





Dzięki za nowy post! :)
OdpowiedzUsuńMoja nazwa na snapie to: Justyna Filas, z góry dzięki za dodanie :)
fajny blog, fajna tematyka, ale moim zdaniem powinnaś tłumaczyć wszystkie słówka tj. homecoming,sophomores itp ponieważ nie każdy kto to czyta, rozumie angielski i może sprawiać to trudność.
OdpowiedzUsuńDodałam tłumaczenie assembly do postu, homecoming nie ma dosłownego tłumaczenia, ale wyjaśniłam o co w nim chodzi, a sophomores itp to są nazwy roczników. Freshmans - 9 klasa, Sophomores - 10, Juniors - 11 i Seniors - 12.
Usuń#exchangestudentsstruggles kiedy nie da się wszystkiego przetłumaczyć na polski haha
Usuńale ogólnie fajnie by było gdybyś w nawiasach pisała tłumaczenie :)
Usuń*i zapomniałam o assembly
OdpowiedzUsuńMój hoco week był super i sam homecoming jako impressska była super nocą !!!
OdpowiedzUsuńflawlessbananaa.blogspot.com