środa, 21 września 2016

Pierwsze dni szkoły


Szkołę rozpoczęłam 6 września. Lekcje trwają u mnie 59 minut (bo po co ułatwić życie i dać już tą minutę więcej do równej godziny), a przerwy 4. Wyjątkiem jest przerwa na lunch, która trwa 30 minut. Podczas tak krótkiej przerwy nie ma się czasu na porozmawianie z kimś; ledwo starcza go na pójście do szafki i kolejnej klasy. Ja osobiście od zawsze byłam zwolenniczką takich przerw. W polskiej szkole przez 10 i 15-minutowe przerwy czasami siedziało się nawet godzinę dłużej niż bez nich. Przez te pierwsze dwa tygodnie (teraz zaczęłam trzeci tydzień) nie miałam żadnych testów na oceny; jedynie dostawałam punktacje za kilka rzeczy na English 1. Od tego tygodnia nauczyciele zaczęli z quizami i testami. Wczoraj miałam test z mapy na hiszpańskim, dzisiaj quiz z matematyki (miał być dzisiaj, ale nauczyciel stwierdził, że nie wszyscy rozumieją temat), jutro assessment z World History, w poniedziałek test z US History, a we wtorek z Culinary. Jak widać lekko nie jest, a nauczyciele chyba lubią mieć co robić w domu oprócz sprawdzania góry zadań z lekcji i prac domowych. Jedyny plus, że mam więcej czasu na przygotowanie się na kolejny tydzień, bo w piątki nie ma u mnie szkoły (oprócz 3 lub 4 piątków kiedy odpracowujemy jak jest wolne w jakiś poniedziałek).

Moje przedmioty:

1. World History - chyba moja najtrudniejsza klasa. Mało co omawiamy razem z nauczycielem. Na prawie każdej lekcji dostajemy karty pracy i szukamy informacji w książce.

2. PE - czyli po prostu wf. Jest to chyba moja ulubiona lekcja.Wzięłam ją, aby zachować chociaż trochę kondycji podczas pobytu tutaj. Jest nas około 20 osób, a naszym nauczycielem jest pan od hiszpańskiego. Podczas tych dwóch tygodni ani razu nie graliśmy w normalną grę typu siatkówka czy koszykówka, tylko zawsze nauczyciel wymyśla swoje.

3. Culinary 2/3/4 - na początku miałam mieć biologię, którą zmieniłam ze względu na dużą ilość trudnego słownictwa na Culinary 1. Podczas pierwszej lekcji tam nauczycielka stwierdziła, że lepiej dla mnie będzie jeśli zamienię miejscami Culinary i Spanish z 3 na 7 lekcję, abym była w klasie z ludźmi w moim wieku (na Culinary 1 90% osób to freshmans) oraz w klasie z 5, a nie 30 osobami. Na razie robiliśmy sos barbecue, a tak to przegotowujemy się do testu z podstaw. Każdy z naszej 6 musi 3 razy podczas całego roku szkolnego przyjść do szkoły (mamy specjalny grafik) na 7 rano i pomóc przygotować śniadanie dla uczniów.

4. English 1 - w mojej szkole każdy wymieniec trafia na pierwszy poziom angielskiego, a jeśli uzna po pierwszym dniach, że jest on za łatwy, może się przenieść. Do tej pory pisaliśmy krótkie opowiadania, czytaliśmy kilka tekstów i robiliśmy do nich zadania, uczyliśmy się definicji oraz kilku podstawowych rzeczy.

5. Algebra 2 - klasa dla sophmores (1 liceum), jednak to co robimy na lekcjach jest na poziomie polskiej 1 gimnazjum. Na razie przerobiliśmy wyrażenia algebraiczne i będziemy mieli z tego quiz. Osobiście mam nadzieję, że jednak nie wszystko będzie dla mnie powtórką z gimnazjum.
Przykładowa praca domowa

6. US History - klasa podzielona na dwa semestry. W pierwszym mamy world geography (osobiście nie wiem co geografia np. Ameryki Południowej ma wspólnego z historią USA, do której na razie się nie zbliżamy). Nauczyciela mamy tego samego co od World History, więc ponownie bardzo dużo zadań, a mało rozmów na temat lekcji.

7. Spanish 1 - na początku chciałam wziąć Spanish 2, ponieważ jestem po roku hiszpańskiego w polskiej szkoły, ale stwierdziłam, że oni pewnie umieją tam o wiele więcej niż ja. Teraz tego żałuję. Rozpoczął się trzeci tydzień szkoły, a my jedyne co robiliśmy to uczenie się mapy Ameryki Środkowej i Południowej. Dopiero wczoraj zaczęliśmy naukę podstaw typu przedstawianie się.



Prosiłabym, aby każdy kto przeczyta tego posta i chciałby czytać dalej zostawił komentarz, którym może bym nawet zwykła kropka. Jeśli macie jakieś propozycje postów lub pytania piszcie w komentarzach/na twitterze. 

12 komentarzy:

  1. Wpisy są całkiem fajne i ciekawe, dla takich osób jak ja, które nigdy nie były zagranicą jednak myślę, że powinnaś popracować nad wyglądem bloga bo nie jest on zachęcający do czytania czegokolwiek.
    Powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie znam nikogo kto umie robić ładne szablony na bloga, a sama też nie mam do tego talentu 😕

      Usuń
    2. A ja uważam, że blog wygląda całkiem przyzwoicie i nie ma co się czepiać szczegółów

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Nie mam :D myśle, ze z mundurkami można spotkać sie tylko w prywatnych szkołach.

      Usuń
  3. A nie możesz już zmienić na spanish 2?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie. Mogłam tylko w pierwszym tygodniu, ale po dwóch lekcjach trudno było ocenić jak będzie

      Usuń
  4. Ale super, pół roku temu miałam dużą fazę na takie wymiany, czytałam mnóstwo na ten temat, ale w moim przypadku to marzenie ściętej głowy. Pozdrawiam i powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  5. Dobrze zrozumiałam, że w piątki nie chodzisz do szkoły?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak :) Będę szła jedynie w 3 lub 4 piątki, gdy będziemy odpracowywać np jakiś wolny poniedziałek.

      Usuń
  6. Ja bardzo chętnie poczytam więcej, czekam na kolejne posty!

    OdpowiedzUsuń
  7. super, powodzenia!

    OdpowiedzUsuń